Udostępnij
FacebookTwitterGoogle+Podziel się

Patryk Chmielowiec

patryk zdjęcie

Patryk Chmielowiec – „Siła jest we mnie”

Wyjątkowy młody człowiek, którego pasją jest życie. Zapalony motocyklista, który uległ wypadkowi, stracił nogę i się nie poddał. Z wielkim zaangażowaniem oddaje się działalności społecznej, jaką jest propagowanie bezpieczeństwa w środowisku motocyklowym. Zakochany w sporcie i propagujący zdrowy tryb życia. Z niczego nie rezygnuje, podejmuje nowe wyzwania,  ma wiele pięknych marzeń, które czekają na spełnienie. Możesz go wesprzeć przekazując 1% podatku (Stowarzyszenie Sumina na Rzecz Odnowy i Rozwoju Górnego Śląska, nr KRS 0000257288 z dopiskiem „Pomoc dla Patryka”) lub wpłacić darowiznę za pomocą aplikacji WSPIERAJ KARIERĘ na stronie Superfundacji.

logo superbohater

 

S: Od kiedy pasjonują Cię motocykle?

PCh: Motocykle są moją pasją od dziecka. Pierwszą moją „maszyną” była tzw. motorynka. Im byłem starszy tym mocniejsze miałem motocykle.
Od najmłodszych lat byłem otoczony gronem motocyklistów. Na terenie Rybnika i okolic mamy własną grupę motocyklową  – Rybnik Riders. Z tą grupą wiele razy wyjeżdżaliśmy na różnego rodzaju zloty, jedno lub kilkudniowe. Zwiedziliśmy wiele zamków na terenie Polski, braliśmy udział w tzw. obstawach weselnych. Motocykliści są jak jedna wielka rodzina – wszyscy wzajemnie się wspierają, pomagają.

S: Uległeś wypadkowi na motocyklu, w wyniku którego odniosłeś liczne obrażenia i straciłeś nogę. Czy w tym miejscu Twoja pasja się zakończyła?

PCh: W 2014 roku w wyniku wypadku motocyklowego doznałem wielu złamań miednicy, nogi prawej i lewej, którą finalnie amputowano nad stawem kolanowym. Porażeniu uległ także nerw strzałkowy prawej nogi. Niestety w Polsce mamy taką sytuację, w której żebym mógł normalnie funkcjonować i w 99% powrócić do życia sprzed wypadku, muszę zakupić specjalistyczną protezę kończyny dolnej. Koszt takiej protezy dla mnie może wynieść 200 tysięcy zł. Tę kwotę muszę uzbierać sam. Już rozpocząłem kilka akcji i zbiórek, m.in. co roku można przekazać 1% podatku, darowizny lub zakupić kalendarz. Więcej informacji na mój temat możecie znaleźć na profilu facebookowym https://www.facebook.com/pomocdlapata/

S: Opowiesz coś więcej o akcji z kalendarzem, którą pomogła Ci zorganizować „Motocyklowa Rodzina”?

PCh: Od prawie 3 lat jestem osobą po wypadku motocyklowym i aktualnie potrzebuję pomocy. Rodzina Motocyklowa i wielu znajomych nie zawiodła i w różny sposób pomagają. Dzięki Kornelowi Kulasowi – pomysłodawcy akcji oraz Zlotom Wilkowyjskim został stworzony kalendarz motocyklowy (www.kalendarzdlapatryka.pl). Bohaterami kalendarza są pasjonaci jazdy motocyklami, którzy wykonują najróżniejsze zawody – księża, policjanci, sędzina, pielęgniarka, wielu innych. Cały dochód jest przekazywany na konto, z którego później sfinalizowany będzie zakup protezy. Dziękuję tym wszystkim osobom za zaangażowanie.

S: Sam także pomagasz. Działasz także społecznie – promujesz bezpieczeństwo.

PCh: Od zeszłego roku w porozumieniu z Policją z Katowic jeżdżę na różnego rodzaju prelekcje i spotkania z motocyklistami, podczas których rozmawiamy na temat wypadków, sytuacji po wypadku. Jestem żywym przykładem tego, co może każdego z nas spotkać. Staram się przestrzegać przed brawurą na drodze, która mnie zgubiła. Nigdy tego nie ukrywam, przypominam na żadnym ze spotkań. Jestem osobą dla której motocykle to nie tylko hobby ale pasja na całe życie i dzięki niej walczę o lepsze jutro, nie poddaje się. Nadal aktywnie działam w gronie motocyklistów.

S: Kiedy masz na to wszystko czas? Jesteś również osobą aktywną zawodowo.

PCh: Pracuję. Z wykształcenia jestem spawaczem. Pracowałem w  geodezji, ochronie. W styczniu wybieram się do Niemiec na trzymiesięczny staż i kurs obrabiarek CNC.

S: Jesteś osobą bardzo aktywną fizycznie. Jakie sporty uprawiasz?

PCh: Tak zarówno przed wypadkiem jak i po dużą wagę przywiązuję do sportu oraz zdrowego trybu życia. Po wypadku jedynie zastąpiłem pewne dyscypliny sportu innymi. Aktualnie jeżdżę na handbike, monoski, pływam, trenuję na siłowni, gram w koszykówkę.

S: Imponujące. Czy potrzebujesz specjalnie dostosowanego sprzętu sportowego? Jeśli tak, to co to takiego?

PCh: Niestety do większości tych dyscyplin potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, który jest bardzo drogi co uniemożliwia mi w pełni poświęcić się uprawianiu sportu. Najdroższym sprzętem jest rower. Mam takie marzenie, żeby każda osoba niepełnosprawna miała możliwość uprawiania sportu i łatwiejszy dostęp do rehabilitacji.

S: Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość?

PCh: Plany na przyszłość są spore. Chciałbym na terenie Rybnika zrobić coś dla osób niepełnosprawnych, stworzyć grupę, która propagowałaby sport wśród osób niepełnosprawnych,
oraz pomagała odnaleźć się ludziom po wypadkach, wspierać ich.

S: Dziękuję za rozmowę. Trzymamy kciuki za realizację Twoich marzeń.

header Chcesz dowiedzieć się więcej o Patryku i wesprzeć go  w realizowaniu jego marzeń?

13872935_1708270362770424_1469831172735911191_n Przekaż mu 1% swojego podatku

Stowarzyszenie Sumina na Rzecz Odnowy i Rozwoju Górnego Śląska, nr KRS 0000257288 z dopiskiem „Pomoc dla Patryka”

http://www.sumina.pl

13872935_1708270362770424_1469831172735911191_n Kup kalendarz

1-large_default

www.kalendarzdlapatryka.pl

13872935_1708270362770424_1469831172735911191_n Polub stronę na facebooku by być na bieżąco
https://www.facebook.com/pomocdlapata

13872935_1708270362770424_1469831172735911191_n Wpłać darowiznę na konto fundacji

Darowizna na Patyk Chmielowiec:











Udostępnij

Projekt „Superbohaterowie Rybnika” jest współfinansowany ze środków budżetu Miasta Rybnik